Stał przed lustem nagi. Niebiańsko przystojny. Obok niego stałam ja. Nasze ciała różniła nie tylko budowa ale i kolor. Próbowałam się naprężać, by być wyższą od niego. Wspaniale razem wyglądaliśmy. Tacy szczęśliwi...
niedziela, 19 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz